Hodowla drobiu oczami praktyka – rozmowa o pasji i wyzwaniach.

26 sie 2025

Hodowla drobiu to nie tylko codzienna praca, ale i pasja, która wymaga zaangażowania, wiedzy i doświadczenia. Tym razem odwiedziliśmy Pana Adama Kaźmierczaka, który od lat z powodzeniem prowadzi gospodarstwo specjalizujące się w reprodukcyjnych stadach kur mięsnych. Rozmawiamy o tym, jak wygląda jego codzienność, jakie wyzwania stawia branża oraz co sprawia, że mimo trudności wciąż z entuzjazmem podchodzi do swojej pracy.

Panie Adamie, jak długo zajmuje się Pan hodowlą reprodukcyjnych stad kur mięsnych?

Hodowlą niosek reprodukcyjnych zajmuję się już od 18 lat. To był świadomy wybór, który wynikał z chęci specjalizacji i rozwoju w kierunku bardziej wymagającej, ale też dającej dużą satysfakcję gałęzi drobiarstwa. Przez te lata zdobyłem sporo doświadczenia – zarówno w prowadzeniu samego stada, jak i w reagowaniu na wyzwania, które pojawiają się w hodowli. To ciągła nauka, ale też ogromna satysfakcja, zwłaszcza kiedy widać efekty dobrze wykonanej pracy.

Ile niosek obecnie Pan utrzymuje?

Obecnie utrzymujemy około 95 tys. niosek – tylko z linii genetycznej ROSS 308.

Jak wygląda proces odchowu kur mięsnych w Pana gospodarstwie?

Obecnie nie prowadzimy odchowu kurcząt bezpośrednio w naszym gospodarstwie – decydujemy się na zakup już odchowanych kurek od sprawdzonych dostawców. Taki model pracy pozwala nam skupić się na dalszych etapach produkcji i mieć pewność, że materiał, z którym pracujemy, jest najwyższej jakości. Jeśli chodzi o sam proces odchowu niosek, to szczególnie ważne są pierwsze tygodnie życia kurcząt – zwłaszcza do około 8 tygodnia. To wtedy hodowca musi zadbać o dobre warunki do rozwoju układu kostnego, odporności i ogólnej kondycji zwierząt. Ważne są odpowiednie warunki mikroklimatyczne, dobrze zbilansowana pasza i stała kontrola stanu zdrowia stada. Między 4 a 8 tygodniem powinno przeprowadzić się selekcje kurcząt - dzieli się je na wolno i szybko rosnące. Dzięki temu można dostosować dalszy program żywienia i warunki utrzymania do potrzeb każdej grupy, co wpływa pozytywnie na ich rozwój i wyniki produkcyjne. W codziennej praktyce wielu hodowców opiera się na sprawdzonych instrukcjach firm hodowlanych, takich jak Aviagen, Cobb czy Hubbard. Zawierają one szczegółowe zalecenia dotyczące wszystkich etapów odchowu – od warunków utrzymania po żywienie i bioasekurację. To cenne źródło wiedzy, zwłaszcza dla tych, którzy chcą prowadzić produkcję zgodną z nowoczesnymi standardami.

Jaki system żywienia stosuje Pan w swoim gospodarstwie?

W naszym gospodarstwie korzystamy w pełni z systemu łańcuchowego – funkcjonuje on w 100% na wszystkich etapach produkcji. Taki system karmienia sprawdza się u nas bardzo dobrze. Gwarantuje równomierny dostęp do paszy dla wszystkich ptaków, co przekłada się na wyrównany przyrost masy ciała i lepszą kondycję stada. Podczas własnego odchowu korzystaliśmy z rzutników do paszy – to rozwiązanie dawało nam elastyczność. Ułatwiało szczepienia i inne zabiegi, pozwalało na szybką selekcję kurki w zależności od tempa wzrostu i zdrowia. Cały system żywienia zaplanowany jest tak, by zapewnić zwierzętom optymalne warunki rozwoju na każdym etapie. Bazujemy na dobrze zbilansowanych mieszankach paszowych firmy Agrifirm oraz Drobex, które są dostosowane do wieku i potrzeb ptaków. Wierzymy, że precyzyjne podejście do żywienia przekłada się bezpośrednio na zdrowie stada i jakość końcowego produktu.

Na ile ważna jest dla Pana jakość paszy i co ma na nią wpływ?

Jakość paszy jest dla mnie absolutnie kluczowa, bo bez niej nie można mówić o zdrowym i dobrze rosnącym stadzie. Zwracamy uwagę nie tylko na sam skład, ale też na jej strukturę – tak, aby była dobrze przyswajalna i dopasowana do wieku oraz potrzeb ptaków. Istotne są również dodatki, np. mieszanki ziół, które wspierają odporność drobiu i pomagają utrzymać go w dobrej kondycji. To ma ogromne znaczenie w profilaktyce chorób, m.in. w walce z histomonozą. W moim odczuciu pasza powinna być traktowana nie tylko jako źródło energii, ale także jako element dbania o dobrostan i długofalową zdrowotność stada.

Jak wygląda kwestia bioasekuracji w Pana gospodarstwie?

Oceniam nasz poziom bioasekuracji jako bardzo dobry. Mamy strefy czyste i brudne, maty dezynfekcyjne przed wejściami i bramami, a nawet nie posiadamy klamek w drzwiach i furtkach od strony zewnętrznej - żeby osoby postronne nie mogły wejść na teren fermy. Obowiązkowe są przebieralnie i prysznice  - dążymy do jak najwyższego poziomu ochrony.

Jak monitorowany jest dobrostan zwierząt?

Dobrostan ptaków monitorujemy codziennie – zwracamy uwagę na ich zachowanie, wygląd piór, oczu i łapek. Ważna jest również jakość powietrza, bo np. zaczerwienione oczy mogą świadczyć o zbyt wysokim stężeniu amoniaku. Regularnie korzystamy też z pomocy zewnętrznych specjalistów, którzy szczegółowo oceniają kondycję zwierząt. Dodatkowo nasze obiekty są objęte systematycznymi audytami dobrostanu, zgodnie z obowiązującymi standardami. Korzystamy z systemów wspomagających monitoring środowiska – m.in. czujników temperatury, wilgotności i poziomu CO₂, co pozwala szybko reagować na wszelkie nieprawidłowości.

Jak ocenia Pan sytuację na rynku drobiu?

Rynek stawia przed nami ogromne wyzwania. Jakość musi być dopięta na ostatni guzik – nie ma już miejsca na produkt „byle jaki”. Niestety konkurencja z zagranicy czy krajów Mercosur nie przestrzega tych samych rygorystycznych norm. W Polsce rezygnujemy z antybiotyków, dbamy o zdrowie konsumenta, a tymczasem produkty zza granicy mogą zawierać substancje, które u nas zostały dawno zakazane.

Jakie wnioski płyną z tych porównań?

Konsumenci powinni mieć świadomość, że wybierając żywność krajową – droższą, ale produkowaną zgodnie z normami – inwestują w swoje zdrowie. Hodowla bez antybiotyków, dobre praktyki rolnicze, pasza bez toksycznych dodatków – to wszystko kosztuje, ale przekłada się na bezpieczeństwo żywności.

Panie Adamie, a jakie ma Pan plany na przyszłość dotyczące rozwoju swojego gospodarstwa?

Chciałbym, aby gospodarstwo rozwijało się w sposób zrównoważony i nowoczesny, z korzyścią zarówno dla zwierząt, jak i dla środowiska. Planuję inwestycje w technologie, które ułatwią codzienną pracę, poprawią efektywność i jednocześnie będą sprzyjać dobrostanowi stad. Myślę też o dalszej automatyzacji procesów, żeby móc poświęcać więcej czasu na analizę i optymalizację hodowli, a mniej na powtarzalne, fizyczne czynności. Ważne jest dla mnie, aby gospodarstwo było przygotowane na wyzwania przyszłości i mogło sprostać rosnącym wymaganiom rynku. No i oczywiście w planach jest dalsza współpraca z firmą Agrifirm — doradztwo jest po prostu nieocenione!

Panie Adamie, a z jakimi firmami Pan współpracuje dodatkowo?

Od samego początku jestem związany z firmą Drobex, która działa w systemie integracji. To partner bardzo wymagający, ponieważ dostarcza produkty do najbardziej prestiżowych odbiorców, a tym samym oczekuje od swoich dostawców najwyższych standardów. Na naszych fermach regularnie odbywają się audyty prowadzone przez Drobex, często we współpracy z ich klientami. To mobilizuje nas do utrzymywania wysokiego poziomu, a jednocześnie daje satysfakcję, że nasza praca spełnia naprawdę wysokie wymagania rynku.

Ponieważ w Pana planach na przyszłość jest dalsza współpraca z Agrifirm, proszę opowiedzieć, jak wygląda ona na co dzień i w jakich obszarach nasze wsparcie jest dla Pana szczególnie wartościowe?

Z firmą Agrifirm współpracuję już od kilku lat. Nasza współpraca zaczęła się od pasz, które od początku wyróżniały się bardzo dobrą jakością i powtarzalnością składu. Zaczęliśmy korzystać z doradztwa zootechnicznego, które okazało się ogromnym wsparciem – pomaga nam podejmować trafne decyzje żywieniowe i technologiczne oraz optymalizować procesy hodowlane. To element naszej współpracy, który szczególnie doceniamy. Dzięki wsparciu Agrifirm, zarówno w zakresie wysokiej jakości pasz, jak i profesjonalnego doradztwa, utrzymujemy wysokie standardy w gospodarstwie. Kontakt z przedstawicielami jest regularny i merytoryczny, co dodatkowo ułatwia nam szybkie reagowanie na pojawiające się potrzeby.

Rozmowa z Panem Adamem pokazuje, że za sukcesem w hodowli stoi nie tylko technologia i wiedza, ale przede wszystkim pasja oraz chęć ciągłego doskonalenia. Dzięki zaangażowaniu i współpracy z partnerami, takimi jak firma Agrifirm i Drobex, można skutecznie stawiać czoła rynkowym wyzwaniom. Mamy nadzieję, że ta opowieść zainspiruje innych hodowców i pokaże, że w rolnictwie – tak jak w życiu – kluczem jest wytrwałość i otwartość na zmiany.

3 maj 2026

Brojlery

3 maj 2026

Strategia

Odpowiedzialny łańcuch żywieniowy dla przyszłych pokoleń.

3 maj 2026

Kontakt

Interesuje Cię współpraca z Agrifirm? Skontaktuj się z nami.